good book

Coetzee_Mlodosc

J.M. Coetzee „Młodośc” Wydawnictwo „Znak” Kraków 2007
(tak to ten sam autor, którego sfilmowana „Hańba” wchodzi teraz do kin)

Proza mocna, męska wciągająca. Odnajduję w niej tak dobrze znaną nutę z książek Hłaski. Słowa jak łyki mocnego drinka z lodem. W podtytule „Dziennik intymny”, w treści wątki autobiograficzne autora.
Próbka:

„Wszystko dobrze się układa, osiągną swój pierwszy cel, powinien być zadowolony. Lecz z upływem tygodni wpada w coraz większe przygnębienie. Z trudem przezwycięża napady paniki. W biurze oko nie ma na czym spocząć: wszędzie tylko płaskie metalowe powierzchnie. Ostre światło neonówek nie rzuca cieni, a on czuje się, jakby atakowano samą jego duszę. Ma wrażenie, że budynek – nijakie bloczydło z betonu i szkła – wydziela bezwonny, bezbarwny gaz, która przenika mu do krwi i go znieczula. Przysiągłby, że IBM go zabija, przemienia w żywego trupa.(…) Za pośrednictwem szarego bezdusznego IBM świat realny poddaje go próbie, a on musi się opancerzyć, żeby mu sprostać.” (s.59)

(znajome uczucie?…)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s