rysy, pęknięcia

8181m

8888m

8989m

9090m

„Po trzech godzinach docieram do chaty. Jest minus dwa, więc jem obiad na dworze przy stole na plaży. Sikorki tańczą pijane od gorąca. Kapie z sopli pod daszkiem. Pierwszy prawdziwy wiosenny dzień to ważna data w kalendarzu człowieka.”

W syberyjskich lasach, Sylvain Tesson, (s.114)

(fot.f.)

Inspiracja: Martin Usborne „Dogs in cars”

dogs-in-cars-by-martin-usborne-gessato-gblog-29

Pojawienie się zwierzęcia w domu, w naszym przypadku psa, otwiera nie tylko serce ale też oczy – poszerza spektrum widzenia o kolejny, fotograficzny temat. Cały cykl na pięknej stronie Martina Usborna. Warto też zwrócić uwagę na jego projekt: A year to help. (Za podpowiedź dziękuję Ice.)

A o tym jak psiak „rozwiązuje języki” pisze Romuald Pawlak w zabawnej książce „Póki nas pies nie rozłączy” (s. 114-115):

„(…) Znałem z resztą właścicieli niektórych z nich, a nie ma to jak szczera rozmowa psiarzy. Można ponarzekać na pogodę, zamienić kilka zdań o sporcie, skomplementować cudzego pieska, nawet jeśli wydaje się brzydki jak noc – słowem, takie spotkania były niczym mentalne iskanie się w stadzie.

Wierzcie lub nie, ale pies tak skutecznie potrafi zsocjalizować człowieka, że nawet z największego mruka wyciśnie kilka słów pogawędki z innym psiarzem. To tylko kwestia czasu i, być może, także odpowiedniej rasy. Psów, rzecz jasna.”

(zdj. Martin Usborn)

100

100

Zupełnie niepostrzeżenie 100 wpis. Podnoszę głowę do góry, w stronę światła, w stronę nowego Nowego. Podsumowanie – niekoniecznie, zobowiązania – nie sprawdzają się tutaj, plany – zawsze wielkie.

Dziękuję Zaglądającym/Czytającym, jedziemy dalej.

(zdj.f./M.)

 

fałszywa wiosna*

3737m

99m1212m

2424m55m

2525m

2727m

2929m

3030m

3434m

„Fałszywa wiosna” to tytuł jednego z rozdziałów książki Hemingwaya „Ruchome święto”, która zawsze chodzi mi po głowie ilekroć zima ma się prawie ku końcowi.

To zdjęcia z pierwszej rolki filmu zrobionego kolejnym Panem Pstrykiem, tym razem to Ricoh AF-5. Niestety mój ukochany Olymplus mju II dokonał swego mechanicznego żywota zeszłej jesieni i nawet PanZłotaRączka nie mógł go już uleczyć. Ricoh sprawuje się całkiem przyzwoicie choć niestety optyka jest dużo gorsza. Kolejny film w aparacie. Kolejne zdjęcia niebawem 🙂

(zdj.f)