milczenie

milczenie …milczeniem pomijam dzisiejszo-jutrzejszą wysyłkę na inwentaryzację do zimnego magazynu, sprawy, które okazały się niepowodzeniem, jesienno-zimowe strachy i zmyślenia.

„Milczenie” to też tytuł filmu Bergmana z 1963 roku, który oglądałam na pierwszych zajęciach na „nowych” studiach. Zamykający tzw. tryptyk pionowy obok „Jak w zwierciadle” 1961r. i „Goście wieczerzy pańskiej” 1962r.

Dobre obrazy pozostają. Film trudny, cierpki, zmysłowy…niepokoi.