2# Ocean wolnego czasu*

IMG_2378m

IMG_2386m

20140102_165741m

„Ocean wolnego czasu” przede mną w takie dni, dobre dni, w których można zatrzymać się i cicho w skupieniu śledzić wędrówkę słońca po wnętrzu domu, pójść na długi spacer z psem albo odwiedzić galerię sztuki. Takich dni więcej.

* cytat z nazwy piosenki grupy Maanam
** ostatnie zdjęcie: fragment pracy video Agnieszki Polskiej, „Kalendarz”, z 2008 roku (w zbiorach CSW w Toruniu)

zdj.f

Czułość

IMG_1437s

IMG_1436s

IMG_1439_1s

IMG_1448_1s

IMG_1452s

Ona jest najlepszą towarzyszką grudniowych krótkich dni i długich wieczorów z książką na kolanach.
Kłębi się we w mnie wiele uczuć, o których nie potrafię pisać. Są za trudne lub zbyt intymne.

Inspiracja: Martin Usborne „Dogs in cars”

dogs-in-cars-by-martin-usborne-gessato-gblog-29

Pojawienie się zwierzęcia w domu, w naszym przypadku psa, otwiera nie tylko serce ale też oczy – poszerza spektrum widzenia o kolejny, fotograficzny temat. Cały cykl na pięknej stronie Martina Usborna. Warto też zwrócić uwagę na jego projekt: A year to help. (Za podpowiedź dziękuję Ice.)

A o tym jak psiak „rozwiązuje języki” pisze Romuald Pawlak w zabawnej książce „Póki nas pies nie rozłączy” (s. 114-115):

„(…) Znałem z resztą właścicieli niektórych z nich, a nie ma to jak szczera rozmowa psiarzy. Można ponarzekać na pogodę, zamienić kilka zdań o sporcie, skomplementować cudzego pieska, nawet jeśli wydaje się brzydki jak noc – słowem, takie spotkania były niczym mentalne iskanie się w stadzie.

Wierzcie lub nie, ale pies tak skutecznie potrafi zsocjalizować człowieka, że nawet z największego mruka wyciśnie kilka słów pogawędki z innym psiarzem. To tylko kwestia czasu i, być może, także odpowiedniej rasy. Psów, rzecz jasna.”

(zdj. Martin Usborn)

fałszywa wiosna*

3737m

99m1212m

2424m55m

2525m

2727m

2929m

3030m

3434m

„Fałszywa wiosna” to tytuł jednego z rozdziałów książki Hemingwaya „Ruchome święto”, która zawsze chodzi mi po głowie ilekroć zima ma się prawie ku końcowi.

To zdjęcia z pierwszej rolki filmu zrobionego kolejnym Panem Pstrykiem, tym razem to Ricoh AF-5. Niestety mój ukochany Olymplus mju II dokonał swego mechanicznego żywota zeszłej jesieni i nawet PanZłotaRączka nie mógł go już uleczyć. Ricoh sprawuje się całkiem przyzwoicie choć niestety optyka jest dużo gorsza. Kolejny film w aparacie. Kolejne zdjęcia niebawem 🙂

(zdj.f)

Znów Ona, znów zima

 

IMG_5599

IMG_5594

IMG_5686

IMG_5655

IMG_5585

IMG_5641

IMG_5624

IMG_5645

Tak jak pisałam ostatnio z dnia na dzień jest lepiej. Misia uwielbia spacery, śnieg i wszystkie psie rozrywki. Jest wulkanem energii i fantastycznym towarzyszem 🙂 Tu na jednym z zimowych spacerów w jej ulubionym spacerowym miejscu.

Ostatnio zdecydowanie mniej fotografuje i żadna to tajemnica, widać to po wpisach. Jednak nie zamierzam porzucać tej pasji. Czekam na wiosnę, byle do mniej.

(zdj.m. i f.)

 

 

Ona

DSC_0026got13na18

Pojawiła się u nas w listopadzie. Wprowadziła do naszego życia małą rewolucję, która dzieje się każdego dnia od początku. Została znaleziona pod Toruniem, prawdopodobnie ktoś się jej pozbył. Nie ma ogonka i ma sporą bliznę na głowie. Jest maleńka, większość domowych kotów jest od niej większa. Prawdopodobnie właśnie w tym miesiącu kończy rok. Miała dużo problemów ze zdrowiem ale mamy nadzieję, że powoli wychodzi na prostą. Codziennie uczymy się siebie. Przywiązujemy do siebie. Mała z dnia na dzień czuję się pewniej, mamy też nadzieję, że z dnia na dzień jest w niej coraz mniej strachu i więcej pewności, że nasz dom będzie już „na zawsze” jej domem.